wtorek, 24 kwietnia 2018
niedziela, 8 kwietnia 2018
wtorek, 27 marca 2018
Młody
odebrał w końcu mieszkanie, więc od poniedziałku, czyli od wczoraj się dzieje. Weszli fachowcy. Na pierwszy ogień idzie łazienka, ściany w całym mieszkaniu i panele na podłogę. Już kupione kafelki, szare, bo w łazience ma rządzić szary, drewno i stal. Umywalka z baterią, kabina prysznicowa z deszczownicą, muszla rimfree, chromowany grzejnik. Wybrane już lampy nad lustro, kupiona pralka. A młody mówi, mamo jestem już zmęczony tym wybieraniem i myśleniem gdzie co ma być i jak ma wyglądać...a to dopiero łazienka :-) Coś mu tam radzę, ale raczej w kwestii czy to się dobrze sprząta i czyści, resztę wybiera sam, bo to przecież jemu ma się podobać, nie mi. On ma mieć swoje wymarzone mieszkanie.
poniedziałek, 26 marca 2018
niedziela, 18 marca 2018
W końcu
przyszła zima, na sam koniec, bo w przyszłym tygodniu będziemy już mieli kalendarzową wiosnę. Zdążyła rzutem na taśmę, śniegiem i mrozem. Dzieciaki mają radochę, bo wszystkie wzniesienia w mieście oblężone saneczkami :-)
sobota, 10 marca 2018
Co ja narobiłam
Chciałam mu tylko zdjęcie zrobić, wystraszył się i wyleciał z balkonu. Bo już trochę latał, próbował po balkonie. Wystraszyłam go i wyleciał. Pewnie nie będzie umiał już wrócić, mam nadzieję że go rodzice znajdą i da sobie radę. A jak spadł, a jak go coś zeżre? Ryczę głupia teraz, zachciało mi się zdjęcia, ale nie sądziłam że on już tak wysoko lata. Dziecko, wróć i nawet sraj na balkon do woli, tylko wróć...

Wrócił :-) mało tego, okazało się, że młody już wyrósł i lata, a w gnieździe, dziś czyli 11 marca pojawiło się kolejne jajko. No tak będziemy mieli sagę rodzinną na balkonie, dziadki, rodzice, dzieci, wnuki...Nie nie, zakładanie hodowli na balkonie to nie na moje nerwy...
Wrócił :-) mało tego, okazało się, że młody już wyrósł i lata, a w gnieździe, dziś czyli 11 marca pojawiło się kolejne jajko. No tak będziemy mieli sagę rodzinną na balkonie, dziadki, rodzice, dzieci, wnuki...Nie nie, zakładanie hodowli na balkonie to nie na moje nerwy...
sobota, 17 lutego 2018
Dziecko
się wykluło i rośnie jak na drożdżach. Obydwoje rodzice dwoją się i troją w dokarmianiu małego.
Zima całe szczęście sprzyja pisklakowi. Mrozy omijają nas szerokim łukiem.
Jak odleci balkon trzeba będzie poddać dezynfekcji i malowaniu. Ale radość, że maluch rośnie jest :-)
Zima całe szczęście sprzyja pisklakowi. Mrozy omijają nas szerokim łukiem.
Jak odleci balkon trzeba będzie poddać dezynfekcji i malowaniu. Ale radość, że maluch rośnie jest :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







